Wcześniej rozsyłałam grafik pracy w arkuszach Excel i układanie go było nie lada łamigłówką.
Po pewnych poszukiwaniach trafiłam na Smartplan — i nie minęło wiele czasu, zanim system zadomowił się u nas i wszyscy zaczęli z niego chętnie korzystać.
Używam go codziennie: sprawdzam, czy są nieobsadzone zmiany, piszę do wolontariuszy, a Smartplan służy mi też jak książka telefoniczna z adresami e-mail i numerami. Staram się coraz bardziej angażować wolontariuszy do korzystania z systemu, żebyśmy mogli porzucić papierowe listy z danymi kontaktowymi.
Na początku często korzystałam ze wsparcia Smartplan, bo przy wdrażaniu nowego systemu zawsze jest sporo pytań. Wiele moich sugestii widzę, jak jest stopniowo wdrażanych — to znak, że ktoś naprawdę słucha, a jeśli coś nie jest możliwe, dostaję konkretne wyjaśnienie dlaczego.
Smartplan zagościł u nas na stałe!